Przejdź do głównej zawartości Przejdź do głównej zawartości Company News Official Microsoft Blog Microsoft On The Issues Source Asia Canada Latin America The Code of Us Conexiones AI Digital Transformation Work & Life Microsoft 365 Azure Copilot Windows Surface XBOX Promocje i zniżki Pomoc techniczna Aplikacje systemu Windows OneDrive Outlook Przejście ze Skype do Teams OneNote Microsoft Teams Kup XBOX Akcesoria XBOX Game Pass Ultimate XBOX i gry Gry PC Microsoft AI Rozwiązania zabezpieczające firmy Microsoft Azure Dynamics 365 Microsoft 365 dla firm Microsoft Power Platform Windows 365 Suwerenność cyfrowa Deweloper Microsoft Microsoft Learn Pomoc techniczna do aplikacji z platformy handlowej opartych na AI Społeczność Microsoft Tech Microsoft Marketplace Firmy oprogramowania Visual Studio Bezpłatne pliki do pobrania i zabezpieczenia Edukacja Bony upominkowe Licencjonowanie Wyświetl mapę witryny

Chcesz zmian? Wykreuj potrzebę

Zmiany w organizacji nie powiodą się, jeżeli nie będą odpowiadać na ważne potrzeby biznesowe – zgodnie ocenili uczestnicy panelu „Człowiek w centrum transformacji cyfrowej”. W dyskusji, przeprowadzonej w trakcie Microsoft Envision Forum 2021, mocno wybrzmiały również głosy podkreślające konieczność zaangażowania najwyższego szczebla zarządczego oraz wspierania i angażowania pracowników w procesach transformacyjnych.

W dzisiejszych czasach trudno podjąć jakąkolwiek dyskusję o transformacji cyfrowej bez odniesienia do epidemii koronawirusa. COVID-19 jest już powszechnie uważany za katalizator zmian – zarówno w skali makro, dotyczącej całościowej reorganizacji, jak i mikro, dotyczącej konkretnych projektów wdrożeniowych.

Nawet te firmy, w których procesy transformacyjne zostały zainicjowane przed pandemią, w ub. roku niemal z dnia na dzień stanęły przed wyzwaniem wymuszonej, przyśpieszonej modernizacji. Przykładowo, w firmie Avenir Medical Poland projekt transformacji i dostosowania infrastruktury do wymogów pracy zdalnej trwał zaledwie 2 miesiące. Spółka, która w początkowym okresie pandemii postawiła na open source’owe narzędzia do komunikacji, wkrótce potem zdecydowała się na rozszerzenie funkcjonalności systemu o rozwiązania oferowane przez Microsoft 365.

„Gdy brakuje czasu do namysłu czy na przeprowadzenie warsztatów doświadczenie dostawcy pozwala w wielu sytuacjach iść na skróty. My posłuchaliśmy dostawcy i to się opłaciło” – powiedział Piotr Sztąborowski, COO firmy.

Zmiana potrzebuje ambasadora

Inną organizacją, gdzie bardzo szybko i sprawnie uruchomiono procesy zarządzania zmianą, jest Grupa Lotos. Przedsiębiorstwu udało się zdać ten trudny egzamin celująco – po ogłoszeniu pierwszego lockdownu wiosną ub. roku firma również w ciągu dwóch miesięcy przeszła całkowicie na model pracy zdalnej. Wyzwaniem było w tej sytuacji zapewnienie personelowi wydajnej platformy pracy grupowej, co zasługuje na uznanie tym bardziej, że firma działa w branży paliwowej, a więc regulowanej, gdzie istotne są kwestie bezpieczeństwa i compliance.

„Podstawowa rzecz to wykreowanie potrzeby zmiany wśród użytkowników. Udało się to poprzez program ambasadorów zmian” – powiedział Piotr Stępniewski, dyrektor informatyki w Grupie Lotos. Podkreślił też znaczenie umiejętnego dobrania partnerów projektowych, dostarczających technologie i pomagających w ich wdrożeniu. W wypadku Lotosu były to Microsoft Consulting Services i T-Systems (to właśnie dzięki wniesionej do projektu przez T-Systems metodyce Adoption Change Management narodził się pomysł na powołanie ambasadorów zmiany).

Kim jest ambasador zmiany? To łącznik między IT a stroną biznesową, osoba „przełamująca lody” i  udowadniająca, że zmiana może być atrakcyjna i pożyteczna. Jak podkreślił CIO Lotosu, do projektu ambasadorów mógł zgłosić się każdy pracownik, a ostatecznie liczba takich osób ustabilizowała się na poziomie ok. 15.

Projekt Teams nie miał tylko doraźnie poprawić komunikacji w warunkach pandemii ale udoskonalić pracę grupową i jej efektywność. Takie podejście przesuwa odpowiedzialność wdrożenia na stronę biznesową – projekt nie jest postrzegany jako działanie z obszaru informatyki, ale jako powszechne usprawnienie codziennej pracy. „Obecnie mamy ok. 1800 aktywnych użytkowników Teams, a adaptacja rozwiązania wynosi poziomie ok. 80%” – podsumował Stępniewski.

Kluczowa rola managementu

W wypadku takiego produktu jak Teams łatwiej zastosować elementy zarządzania zmianą, ponieważ pewne elementy, procesy i cele wdrożeniowe są powtarzalne. Cała transformacja cyfrowa jest już bardziej złożonym procesem – przypominała Magdalena Kasiewicz, Customer Success Lead i członkini zarządu Microsoftu.

Dlatego tak istotne jest komunikowanie zmiany na wielu poziomach. Zarząd może – i powinien – nadawać ton transformacji, ale niezwykle istotnym elementem zmiany, a często pomijanym, są menedżerowie średniego szczebla. Gdy komunikacja zmiany odbywa się również na tym poziomie, o zaangażowanie pracowników i przekonanie ich do słuszności transformacji jest znacznie łatwiej.

W ocenie Krzysztofa Ogonowskiego, CEO w Silfra Consulting, gdy transformacja skupia się na stronie projektowej, a mniej na użytkownikach, w zarządzaniu wdrożeniami pojawia się pewna luka. Tymczasem kwestia obranej metodyki zarządzania zmianą jest zasadniczo wtórna. „Zmiana to wyjście ze strefy komfortu. Obojętne, jakie podejście zastosujemy, chodzi o to by, użytkownicy byli chętni i gotowi używać nowych rozwiązań” – mówił w czasie panelu.

Przezwyciężanie własnych ograniczeń

Przekonanie IT do aktywnego uczestnictwa w zmianie też może być pewnym wyzwaniem. W Avenir Medical Poland do zmian sceptycznie nastawiona była – jak wspomina Piotr Sztąborowski – część działu IT i w pracę z „chłopakami” musieliśmy włożyć trochę wysiłku. Jednak, gdy okazało się, jak nowe rozwiązania odciążają informatyków w ich codziennej pracy i jak bardzo pomagają biznesowi, zmiana zakorzeniła się w organizacji na dobre.

Być może sceptycyzm wobec zmiany to kwestia utożsamiania jej ze stratą (statusu, źródła utrzymania, itp.) – wskazywał Sebastian Drzewiecki, VP & Managing Director w Sabre Polska. Powołał się na przykład własnej organizacji, która w początkach działalności operowała na systemach mainframe a ostatnio przechodzi migrację chmurową. Ludzie tracą narzędzia, które przez lata współtworzyli i na których pracowali. W tej sytuacji, nawet jeżeli nowa technologia jest atrakcyjna i ubogacająca, następuje naturalna złość przed utratą stabilizacji a nauka nowych rzeczy stanowi obciążenie.

Kiedyś IT było „panem i władcą” projektów informatycznych. Potem ustąpiło pod tym względem pola biznesowi, który potrzebnych rozwiązań szukał bezpośrednio u dostawców zewnętrznych, wewnętrznie „zlecając” jedynie zadania związane z ich utrzymaniem. Na szczęście dziś dzięki transformacji cyfrowej sytuacja się normuje – IT wraca do roli partnera biznesowego, który ten biznes ma wspierać i rozumieć.

Ogółem, paneliści zgodzili się co do tego, że w zmianie chodzi o przezwyciężenie ograniczeń – zarówno własnych jak i zewnętrznych oraz o przekonanie siebie samego, że od zmiany nie ma odwrotu. „Najważniejsze nie jest nie tyle opanowanie nowych umiejętności co oduczenie się starych przyzwyczajeń. Najtrudniej utrzymać konsekwencję i nie wracać do porzuconych nawyków” – powiedziała Magdalena Kasiewicz z Microsoftu.

Polski (Polska)
Ikona rezygnacji z opcji prywatności Twoje opcje wyboru dotyczące prywatności
Zasady prywatności dotyczące zdrowia użytkowników Skontaktuj się z Microsoft Ochrona prywatności Zarządzaj plikami cookie Zasady użytkowania Znaki towarowe Informacje o naszych reklamach EU Compliance DoCs